I runda 2008 – Bojanów
Każdy, kto wchodzi w środowisko off-roadowe najczęściej słyszy od wszystkich wokół jedno słowo – błoto. Błoto wydaje się być słowem-kluczem, otwierającym i zamykającą każdą rozmowę. Przybywający do bazy pierwszej rundy Pucharu Polski OFF-ROAD pl. mogli jednak usłyszeć, że klucz ten może tym razem być za duży do większości zamków. Rajdowe zmagania w Bojanowie rozpoczynały się więc od alarmu.
Poziom Łęgu, płynącej nieopodal rzeki, jest wyższy o cały metr w porównaniu do stanu z czasu, w którym układany była trasa. Co to oznaczało? Oznaczało to, że przebycie przepraw stanęło pod znakiem zapytania. Od pierwszych godzin po parku maszyn rozchodziła się plotka o odwołaniu przejazdów przez rzekę, ale była też plotka konkurencyjna, a budząca chyba jeszcze większe obawy – o utrzymaniu tych przepraw w programie. Razem z pogłoskami o poziomie Łęgu rozchodziły się też informacje o niekontrolowanej działalności… bobrów, które sprawiły, że ziemia była bardzo podmokła. Tych wszystkich pogłosek nie dało się jednak sprawdzić od razu. Najpierw siedemdziesiąt sześć samochodów należących do czołówki polskiego off-roadu musiało przejść szczegółowe badania techniczne.
Prolog
Prolog ustawiony został w bardzo bliskim sąsiedztwie bazy. Był bardzo krótki, a przeszkody terenowe były na tyle niewielkie, żeby dało się je pokonać przy znacznej prędkości. Zgromadzona publiczność niecierpliwie wyglądała godziny piętnastej, o której to załogi klas Extreme i Adventure miały rozpocząć ściganie się w tej bardzo widowiskowej próbie czasowej. Obie klasy ruszały równocześnie, każda zaś przebywała specjalnie ułożoną dla siebie trasę. Dodało to widowiskowości i znacznie skróciło czas trwania prologu. Wrażenia zostały podane szybko i mocno – wszak tych dwóch cech wymaga współczesny świat. W klasie Extreme zwyciężyła jadąca Jeepem Wranglerem załoga Rafał Ciepły/Tomasz Skiba, w Adventure triumfowała zaś ekipa Mariusz Kulak/Maciej Tarnowski w Polarisie Rangerze RZR 800 i to oni ruszali pierwsi na trasę odcinka nocnego.
Nocny
O godzinie dziewiętnastej kibice znów zebrali się przy starcie prologu, żeby podziwiać wyjazd samochodów na trasę. Już pierwsza pieczątka oznaczała pierwsze problemy, jednak najwięcej widzów i najwięcej emocji wzbudzały próby prowadzone w pobliskiej żwirowni. Tu nie było żartów. Tylko własne reflektory samochodów oświetlały ostre podjazdy i głębokie, wypełnione wodą jary. Cała ziemia była całkowicie mokra i już pierwsze samochody zakopywały się w błotnych pułapkach. Właśnie podczas odcinka nocnego zawodnicy mogli zweryfikować prawdziwość opisywanych wcześniej plotek – organizatorzy ani myśleli odpuścić im wodne przeprawy. A że zrobiły się nieco trudniejsze, niż miały być? To tylko dobrze dla widowiska! Potwierdzić to może każdy z licznie zgromadzonych choćby na samej żwirowni widzów. Może i off-road ciężko pokazywać w telewizji, ale żaden z kibiców nie może odmówić tym zawodom widowiskowości. I żaden z nich nie może powiedzieć, że nie zaangażował się w każdą właściwie próbę. Więcej od nich biegali chyba tylko piloci, ale taka już ich rola. W klasie Extreme nocny odcinek z czasem 1 godzina 44 minuty wygrała załoga Marek Schwarz/Adam Wolny w Jeepie CJ, której dosłownie po piętach deptali zwycięzcy prologu – Ciepły/Skiba (tylko sześć minut straty). Po przejeździe Schwarz żartował, że tak dużą prędkość przejazdu zawdzięczają faktowi, że podczas jazdy uszkodzili przewód hamulcowy tylnych kół, więc hamulce mieli tylko z przodu… Od początku te dwie złogi toczyły zażarty bój, który miał trwać do ostatnich minut liczenia czasów przy ogłoszeniu wyników. W Adventure triumfowali Tomasz i Szymon Prabuccy, zaraz za nimi zaś linię mety przekroczył Polaris Kulaka i Tarnowskiego. Nie tylko szczęście towarzyszyło zawodnikom podczas tego odcinka. Już w nocy parę załóg musiało pożegnać się z imprezą z powodu poważnych awarii samochodów.
Dzienny, czyli decydujący
Jest kilka miejsc w Bojanowie, które uczestnicy poprzednich rund rozgrywanych w tej miejscowości szczególnie pamiętają. Przeprawa przez wspomniany już Łęg czy trawersy na bunkrach są próbami doskonale rozpoznawalnymi. Za bunkrami rozciąga się zaś rozległa połać piaszczystego terenu, który umożliwia rozpędzenie swojej „terenówki” w okolice granic możliwości. W tym roku oczywiście nie zabrakło tych specyficznych punktów. Zawodnicy zgodnie potwierdzali, że trasy zostały doskonale przygotowane, a przede wszystkim – zostały stworzone zupełnie na nowo, w oparciu o charakterystyczną rzeźbę terenu. Etap dzienny rozegrany został przy pięknej pogodzie i nie był niczym zakłócany. Triumfować mogła sportowa rywalizacja i tak też było. Losy pierwszego miejsca w Extreme ważyły się do ostatnich chwil.
Zwycięstwo
Planowane na godzinę dziewiętnastą ogłoszenie wyników zostało przesunięte ze względu na bardzo małe różnice między wynikami zawodników i konieczność kolejnego przeliczenia czasów. Załogi Schwarz/Wolny i Ciepły/Skiba do ostatnich chwil nie wiedziały, która z nich będzie triumfować. Wreszcie okazało się. Grzegorz Surowiec, dyrektor rajdu, ogłosił. Pierwszą rundę Pucharu Polski OFF-ROAD pl. w klasie Extreme wygrał Marek Schwarz z Adamem Wolnym. Adventure wygrali zaś zwycięzcy prologu – Kulak i Tarnowski. Klasę Travel, której uczestnicy musieli nie tylko jeździć i ścigać się z czasem, ale również pokonywać różne próby sprawnościowe, wygrała załoga Andrzej i Marek Biedroń.
Grzegorz Kramar
Podziękowania
Emocje związane z I rundą Pucharu Polski OFF-ROAD PL już za nami. Rajd zebrał wiele pozytywnych opinii zarówno ze strony zawodników jak i dziennikarzy obecnych na imprezie. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację rajdu.
Zgodnie z powszechnie znaną prawdą impreza nie istnieje, jeśli nie wzbudza zainteresowania mediów. Dlatego serdeczne podziękowania należą się dziennikarzom. Na I rundzie Pucharu akredytowało się ponad 40 przedstawicieli mediów! Wydarzeniem bez precedensu była zwłaszcza kilkugodzinna relacja nadawana
na żywo z miejsca imprezy. Serdecznie dziękujemy również patronom medialnym, którzy będą nam towarzyszyć podczas wszystkich rund Pucharu: portalowi Interia. pl, Esce Rock, magazynowi LOGO, tygodnikowi Motor, miesięcznikowi Auto Moto oraz telewizji Extreme Sports Channel. Dzięki Wam off-road staje się coraz bardziej popularną dyscypliną. Rajd nie mógłby się odbyć gdyby nie zaangażowanie sponsorów. Gorące podziękowania należą się zwłaszcza firmie ORLEN OIL, która była głównym sponsorem imprezy. Wspierały nas też: Hella – producent oświetlenia samochodowego, Centrum Druku Cyfrowego, Webasto, Expedycja.pl wraz z More 4×4. Podziękowania należą się również Gminie Bojanów, która gościła nasz rajd już po raz trzeci.
Na samym końcu chciałbym podziękować głównym bohaterom – zawodnikom. Za liczne przybycie, sportową walkę i stworzenie fantastycznej atmosfery. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję spotkać się podczas następnej rundy, która odbędzie się już w lipcu w Ostródzie.
Dyrektor Pucharu Polski OFF-ROAD PL
























