II RUNDA 2012

II Runda COVAL Pucharu Polski OFF-ROAD PL 2012

Choczewo wciąga

W dniach 24-26 sierpnia rozgrywała się II Runda COVAL Pucharu Polski OFF-ROAD PL. To już trzecia edycja, która zawitała do Choczewa – niewielkiej miejscowości w województwie pomorskim. Małe miasteczko i okolice stały się areną najbardziej emocjonujących rozgrywek polskich rajdów przeprawowych. Mimo nowej formuły, która z założenia miała uczynić rajd szybszym, okazało się, że pogoda nie oszczędziła jednak zawodnikom ekstremalnych wrażeń – padający przez kilka wcześniejszych dni deszcz uczynił z terenu, na którym ścigały się załogi, nie lada wyzwanie.

II Runda COVAL Pucharu Polski OFF-ROAD PL stanowi półmetek w walce o najwyższe podium klasyfikacji generalnej. Tak więc nie było żadnej taryfy ulgowej, a zawodnicy dali z siebie wszystko, mimo że scenariusz związany z poziomem trudności przepraw okazał się podobny do zeszłorocznego. Miało być szybko, a wyszło…Wyszło nieco inaczej – pogoda na Pomorzu nie rozpieszczała już na kilka dni przed rozpoczęciem imprezy, a kilka deszczowych dni zdążyło zmodyfikować przeszkody, z jakimi zawodnicy musieli się mierzyć. Tak więc prędkość znowu zeszła na drugi plan, a pierwszoplanową rolę zagrały – technika, taktyka i doświadczenie.

Zawodnicy, standardowo już zaczęli od Prologu, który ruszył 24 sierpnia na torze off-roadowym w Choczewie, a w tegorocznej edycji COVAL Pucharu Polski OFF-ROAD PL zgodnie z nową formułą uległ wydłużeniu. Wyścig o pozycje startowe do I Etapu poprzedził Puchar Rowerowy. Na trasie, którą kilkadziesiąt minut później okonywały auta, ścigały się dzieci w dwóch kategoriach wiekowych – od 5 do 10 i od 11 do 15 lat. Zwycięzcy zostali uhonorowani pucharami i nagrodami rzeczowymi. Po zmaganiach jednośladów, wystartowały auta – zaczęło się!

Pierwszy sprawdzian

Na starcie Prologu stawiło się ponad 30 załóg w dwóch klasach – Extreme i Adventure. Czyli tradycji poprzednich kilkunastu edycji stało się zadość. Już ten etap, który teoretycznie stanowi najłatwiejszą część Rajdu, przyniósł kilka strat. Pomimo problemów z silnikiem, podwójną pętlę Prologu popisowo pokonał Marcin Łukaszewski jadący z Magdaleną Duhanik. To właśnie załogi klasy Extreme rywalizowały najbardziej zaciekle. Z drugim czasem do mety dojechał kolejny faworyt – Robert Kufel, a trzecia lokata należała do teamu Dworzyński/Dworzyński.

W klasie Adventure triumfowali doskonale jadący z dalszej pozycji startowej: Grzegorz Wieczorek z Filipem Lichotą. Ponad cztery sekundy za nimi uplasowali się: Arek Szamszon i Jakub Krysa, a następnie Radosław Balcewicz z Tomaszem Materką.

Nie obyło się bez strat. W Suzuki Marcina Mellera i Krzysztofa Urbaniaka zerwał się drążek kierowniczy, co wyeliminowało załogę z Prologu. O pechu mogli mówić także Mariusz Wilk i Grzegorz Urban. Podczas zmiany przełożeń kierowca urwał… drążek zmiany biegów i załoga skazana została na dokończenie trasy Prologu na jednym biegu. Z kolei Wojciech Gołębiowski i Kamil Podolak, na jednym z zakrętów wykonali efektowną, acz niegroźną rolkę. Po postawieniu na koła byli w stanie kontynuować jazdę i osiągnąć metę.

Nie tylko zawodnicy, ale także kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Tuż po Prologu na wszystkich czekały kolejne atrakcje – czyli dobra zabawa podczas pikniku i wieczornego koncert zespołu BMW.

Część załóg do późnych godzin nocnych usuwała awarie, by wczesnym rankiem stanąć na starcie I Etapu.

Historia lubi się powtarzać

I etap Rajdu, zgodnie z nową konwencją, wystartował o świcie następnego dnia. Na starcie stawiły się wszystkie załogi, które biorąc od uwagę kapryśną pogodę oraz wspomnienie naprawdę trudnej trasy z zeszłego roku, były przygotowane na ciężkie warunki. Zawodnicy mieli do pokonania 70-kilometrowy dystans, na którym czekało na nich 10 urozmaiconych odcinków specjalnych. Już na początku załogi musiały się zmierzyć z rozległą przeszkodą wodną, a następnie ze sławną już i znaną z poprzednich edycji „drogą topolową”. Podmokły teren i bagniste podłoże stały się scenerią do zaciętej rywalizacji. Dotkliwym okazał się też stary trakt kolejowy mierzący ponad 7 km. Mimo, że na prowadzenie już na początku wysunęła się załoga Łukaszewski/Duhanik, trasę I etapu z najlepszym czasem pokonał team Owczarek/Popławski, wyprzedzając załogę OffRoad Sport. Trzecie miejsce zajęła ekipa, która wprawiła w zdumienie wszystkich obecnych – debiutanci w COVAL Pucharze Polski OFF-ROAD PL – Poręba/Borowski. Mimo zwycięstwa w I etapie, załoga Owczarek/Popławski borykała się ze sporymi problemami na trasie. Pilot, Roman Popławski został tam mocno kontuzjowany. Pas ochronny uderzył go w dół dłoni, rozszarpując skórę i mięśnie. Wykluczyło go to z dalszej jazdy. Ciężki wybór: co dalej? Po szybkiej konsultacji z sędzią głównym, zawodnicy uzyskali zgodę na zmianę pilota. Tym razem na prawym fotelu zasiadł Marcin Klamerek.

W klasie Adventure najlepiej pojechała załoga Iłowiecki/Iłowiecki. Tuż za nią znaleźli się Arek Szamszon i Jakub Krysa. Jako trzeci na mecie zameldował się team Florczak/Soboń.

Głęboka woda i błoto po pas – czyli ciąg dalszy

II etap wiązał się z równie trudną trasą oraz częścią odcinków naprawdę ciężkich do pokonania. Jednak zawodnicy nie poddając się trudnościom, walczyli dalej. W tej części rywalizacji, w klasie Extreme najlepiej pojechała załoga Łukaszewski/Duhanik. Druga na mecie pojawiła się ekipa Poręba/Borowski, a trzecia była załoga Roberta Kufla i Dominika Samosiuka.

W klasie Adventure triumfowali Grzegorz Wieczorek i Filip Lichota. Zaraz za nimi znalazła się załoga Szkop/Andrzejczak, a trzecie miejsce należało do teamu Balcewicz/Materka.

Ale to nie koniec, ponieważ zmęczone załogi i nadwyrężone auta musiały stawić czoła jeszcze III Etapowi, który rozgrywał się już w scenerii nocnej. Z powodu wcześniejszych awarii nie wszyscy stawili się na starcie. W klasie Extreme w ostatnim etapie rywalizowało dziesięć załóg, w Adventure – osiem. Tu także nie było łatwo, a dodatkową trudność stanowiła kondycja ekip po wyczerpujących dwóch odcinkach. W Odcinku Nocnym swoją pozycję umocniła załoga Łukaszewski/Duhanik, a tabela wyników w klasie Extreme nie przyniosła już większego zaskoczenia – drogie miejsce wywalczył Robert Kufel, a trzecie team Poręba/Borowski.

W klasie Adventure III Etap jako pierwsza ukończyła załoga Szkop/Andrzejczak. Druga lokata należała do Mariusza i Mateusza Iłowieckich, a trzecie miejsce wywalczył team Wieczorek/Lichota.

I tak, na podstawie wyników z trzech etapów poznaliśmy zwycięzców II Rundy COVAL Pucharu Polski OFF-ROAD PL. Pora na finał, który odbędzie się już 19 października w Krakowie.

Podziękowania

W Choczewie gościliśmy już trzeci raz i niezmiennie twierdzimy, że ta pomorska gmina oferuje jedne z najlepszych i zarazem najtrudniejszych terenów do walki w COVAL Pucharze Polski OFF-ROAD PL. Tym samym dziękuję zawodnikom za udział, determinację i rzetelną rywalizację. Dzięki Wam ten Rajd ma swoją unikalną atmosferę i mamy nadzieję, że zechcecie uczestniczyć w nim do końca – już 19 października kolejna Runda w Krakowie!

Niezmiennie dziękujemy też naszym sponsorom – firmie COVAL, która jest naszym sponsorem tytularnym oraz firmom: Dragon Winch, Hella, Sony Vaio i Jeep Pasja. Podziękowania należą się także naszym patronom medialnym: TVN Turbo oraz portalom Eurosport, Rajdy 4×4, Expedycja.pl. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za wzorową współpracę z Władzami Miasta i Gminy Choczewo oraz członkami Stowarzyszenia STEK.

Grzegorz Surowiec, Dyrektor COVAL Pucharu Polski OFF-ROAD PL

W kategorii Poprzednie edycje